Kolejna przygoda z firmą Philips... kolejny gadżet, który wpadł mi w ręce. Już mi nawet trochę głupio pisać te recenzje, bo wychodzi na to, że ciągle się tylko zachwycam. Ale uczciwie... co tu się dziwić? Ze zwykłego żelazka, które notorycznie przypalam - przejście na to cudeńko - to naprawdę krok milowy..