Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to buy or not to buy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą to buy or not to buy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 kwietnia 2017

GADŻETY (SUPER) KOBIETY CZYLI MOJA PRZYGODA Z PHILIPS LUMEA PRESTIGE



Jakiś czas temu podjęłam wyzwanie zaprzyjaźnienia się z depilatorem elektrycznym. O czym zresztą uzewnętrzniałam się TU  Od tego czasu minęło 10 miesięcy i muszę się przyznać, że nie zmieniło się kompletnie nic :P 

niedziela, 6 marca 2016

środa, 17 lutego 2016

RECENZJA: LA PRAIRIE - KAWIOROWY PODKŁAD W KREMIE





Jak już pewnie wiecie nie należę do największych fanek recenzji kosmetycznych... Żaden ze mnie autorytet w tej kwestii.. Ale czasem są takie produkty, o których naprawdę warto napisać. Dziś podzielę się z Wami opinią o:

niedziela, 13 grudnia 2015

ZBLOGOWANI - RECENZJA - TERRAVITA - CZEKOLADY Z 70 % KAKAO



To nie żadna tajemnica, ani nowość, że często biorę udział w kampaniach testowania produktów.  Żeby nie było wątpliwości – robię to bezinteresownie i bezpłatnie. Jedyne do czego jestem zobligowana – to sporządzanie raportów – czyli zwyczajnie cytowanie opinii osób, które zostały przeze mnie obdarowane produktami do testowania..


Już kilka kampanii za mną i jedno co sprawia, że ciągle pozytywnie podchodzę do takich akcji, to fakt, że żadna z Agencji Marketingu, w swoich przewodnikach Ambasadora, NIE SUGERUJE, aby produkt oceniać TYLKO pozytywnie. Co więcej, mimo, że zdarzyło mi się napisać opinię negatywną – nie zaowocowało to tym, że już żadnej kampanii mi nie przyznano!








Co ciekawsze produkty – chętnie Wam opiszę…

I tak oto dziś szepnę kilka słów o Kampanii Terrravita :)

Przyszło mi testować czekolady z 70% zawartością kakao w następujących wariacjach:
- czekolada gorzka (bez dodatków)
- czekolada crunchy z owocami
- czekolada nadziewana cytrynowa
- czekolada nadziewana pomarańczowa
- czekolada nadziewana miętowa
- czekolada nadziewana wiśniowa



Ażeby się ustosunkować do mojej subiektywnej oceny najpierw określę swój typ „czekoladożercy”…  Słodyczami się nie zajadam! Jeśli jeść ciasta – to te z możliwie najmniejszą ilością kremu czy śmietany.. Co nie zmienia faktu, że codziennie muszę coś słodkiego zjeść. Może to być jedno rafaello, dwie kostki czekolady, mały batonik czy jakieś cukierki ;)  Nie dużo – ale być musi :) Szczególnie          w towarzystwie kawy ;) Taki duet doskonały :D

Nie pamiętam kiedy ostatnio kupiłam czekoladę gorzką. Wybaczcie, ale zawsze od dzieciństwa kojarzyła mi się z „lekiem” na biegunkę ;) Serio! Babcia zawsze kazała mi jeść gorzką czekoladę jak zdarzyły się rewolucje żołądkowe :)


Wracając do tych konkretnych Terravita`owych ;)  To muszę przyznać, że sam pomysł całkiem fajny.  Szczególnie tych czekolad gorzkich z nadzieniem! Niby gorzka, ale przełamana lekką słodyczą bądź kwaskowością nadzienia…. no! Albo smakiem miętowym (to dopiero odmiana!)
Zdecydowanie takiej czekolady można zjeść więcej ;) (choć nie wiem czy to akurat dobra wiadomość) ;)



Na plus przemawia także fakt, że czekolada ma te sztandarowe 70% (kakao) – czyli z cyklu wiem co jem –skład jednak ma znaczenie ;)

Są też minusy. Taki osobisty mój. Pierwsza czekolada, którą skosztowałam – to była ta z nadzieniem wiśniowym.. Nie ukrywam, że spodziewałam się innej formy nadzienia… Że będą to głównie wiśnie – być może zabrzmi to absurdalnie – ale tak właśnie było. Chciałam wiśni! :D A tu okazało się, że to po prostu masa o smaku wiśni.. Nie mogę powiedzieć, że nie była ona dobra, ale z pewnością oczekiwałam czegoś innego. Kolejne, które kosztowaliśmy – nie rozczarowały mnie – bo wiedziałam już czego się spodziewać :)
Miętową testował mój Żon … bo dla mnie mięta może występować tylko w postaci pasty do zębów. Nawet gumy do żucia omijam szerokim łukiem ;) Ale koleżanki, którym dałam pozostałe dwie „miętowe” do testowania – stwierdziły, że całkiem smaczne ;)  Czyli chyba da się zjeść ;)


Podsumowując – jeśli miałabym wybrać jedną – ulubioną – to zdecydowanie byłaby to ta wersja crunchy z owocami. Bez nadzienia, za to z lekką chrupkością..  Naprawdę przypadła mi do gustu :)

To chyba tyle.. smak to tak subiektywna sprawa, że koniecznie musicie sami sprawdzić, czy czekolady te można nazwać dobrymi czy nie :) 






zBLOGowani.pl

piątek, 16 października 2015

E-ZAKUPY - TYM RAZEM ALIEXPRESS



Jako, że bardzo dużą popularnością cieszył się post o e-zakupach Tesco, postanowiłam przedstawić Wam kolejną platformę zakupową.. Zawsze gdy gdzieś o niej wspominam, zasypywana jestem wieloma pytaniami i w sumie … ciągle się powtarzam ;)

środa, 14 października 2015