Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą moje życie. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
czwartek, 17 sierpnia 2017
LATAĆ KAŻDY MOŻE, CZYLI HISTORIA LOTU DZIEWICZEGO
To już trzeci tydzień, kiedy wakacyjny wyjazd jest już tylko wspomnieniem. Generalnie z perspektywy tysięcy Polaków, dla których zagraniczne wojaże nie są niczym nowym, taki wpis jest ….zbędny i nic nie wnoszący. Ale cóż, jam jest panią na tych włościach i bardzo chcę mieć ślad, pamiątkę po tym „pierwszym razie” ;)
środa, 7 czerwca 2017
poniedziałek, 11 kwietnia 2016
DOBRE ZMIANY, CZY UBEZWŁASNOWOLNIENIE - MOJE SPOJRZENIE NA TRUDNY TEMAT
Etykiety:
aborcja,
codziennosc,
dylematy,
dyskusja,
dziecko,
kobieta,
moim zdaniem,
moje życie,
o mnie,
podsumowanie,
polityka,
popieramdziewuchy,
rodzice,
rodzicielstwo,
rodzina,
smutek,
styl życia,
true life,
zdrowie
środa, 6 stycznia 2016
CZAS NAJWYŻSZY 2015 PODSUMOWAĆ....
Jako, że pojawiło się podsumowanie Świąt – to wielkim niedociągnięciem byłoby gdybym nie pokusiła się o podsumowanie CAŁEGO roku 2015..
Etykiety:
codziennosc,
friends,
lady disabled,
ladyd,
lifestyle,
moim zdaniem,
moje życie,
niepełnosprawność,
nowy rok,
o mnie,
podsumowanie,
rodzicielstwo,
rodzina,
styl życia,
sweetcheekalexa,
true life,
wspominam
wtorek, 29 grudnia 2015
DUŻO KRZYKU O NIC, CZYLI ŚWIĘTA, ŚWIĘTA I PO ŚWIĘTACH...
Dosłownie.
Ten okres TAK szybko mi minął, że pozostał jakiś niedosyt.. zatem postanowiłam
przedłużyć „żywot” Bożego Narodzenia zostawiając tu notkę „ku potomności” ;) …
i czytających przyjemności :)
Etykiety:
boże narodzenie,
choinka,
christmas,
lifestyle,
moje życie,
o mnie,
podsumowanie,
prezenty,
rodzina,
styl życia,
sweetcheekalexa,
święta,
true life,
wspominam,
wspomnienia
piątek, 18 grudnia 2015
O CZYTANIU SŁÓW KILKA...
Ostatnio jedna z moich InstaZnajomych wrzuciła zdjęcie kilku książek… Między innymi „Zahir” Paulo Coehlo… Nie ukrywam, że odkąd tę książkę przeczytałam, to zawsze w rubryce „ulubiony cytat” wpisywałam:
„Prawdziwi
przyjaciele to Ci, którzy są przy Tobie, gdy dobrze Ci się
wiedzie. Dopingują Cię, cieszą się z Twoich zwycięstw. Fałszywi
przyjaciele, to Ci, którzy pojawiają się tylko w trudnych
chwilach, ze smutną miną, niby solidarni, podczas gdy tak naprawdę
Twoje cierpienie jest pociechą w ich nędznym życiu..”
:)
Choć
twórczość Coehla wpadła mi w ręce dokładnie 12 lat temu, to
cytat ten jest ponadczasowy i cóż… taki prawdziwy..
Ku
mojemu zaskoczeniu, pod wspomnianym wcześniej zdjęciem pojawiło
się kilka komentarzy, jakoby Paulo Coehlo to……..obciach! :) Nie
ukrywam, że zaskoczyło mnie to bardzo i skłoniło do refleksji nad
czytaniem właśnie… Bo wydawało mi się, że … obciachem jest
NIE czytać
w ogóle, albo czytać co najwyżej Harlequiny ;) :P
w ogóle, albo czytać co najwyżej Harlequiny ;) :P
Ja
się chyba jednak nie znam :D Co do czytania. Podobnie jak w
przypadku muzyki lubię wszystko. A może inaczej. Lubię wiele,
lubię różnorodność...lubię eksplorować gatunki :)
Na
szczęście urodziłam się w czasach, kiedy bajka w tv była tylko
raz dziennie, na dobranockę… A film, po dzienniku, był „nie
dla dzieci” ;)
Siedziałam zatem z nosem w książkach.. I to od
małego. Pamiętacie serię „Poczytaj mi Mamo, Poczytaj mi Tato”?
Boziuuuu, czytałam to do znudzenia! Większość znałam na pamięć,
a i tak wszędzie mi towarzyszyły te książeczki :)
Były
też baśnie Andersena… Wydanie pisane czcionką TAK malutką, że
trzeba było porządnego światła, żeby coś widzieć.. Ale
uwielbiałam zanurzać się w ten magiczny świat.. Pamiętam też
książkę „Pokój na poddaszu”, o biedzie, o świętach…
bardzo mnie poruszyła ta cieniutka książeczka.. Teraz nie mogę
odtworzyć każdego szczegółu, ale do dziś mam przed oczami ten
pokoik..
Zastanawiam
się ciągle czy w ogóle można powiedzieć, że czytanie czegoś
jest obciachem.
Ja tam się nie wstydzę. Każda książka to taki „test na żywo” - czytasz i albo jesteś zachwycona, albo chcesz szybko zapomnieć.. Tak czy owak, nabierasz doświadczenia, wyrabiasz swoje zdanie..
Ja tam się nie wstydzę. Każda książka to taki „test na żywo” - czytasz i albo jesteś zachwycona, albo chcesz szybko zapomnieć.. Tak czy owak, nabierasz doświadczenia, wyrabiasz swoje zdanie..
Wspomniane
Harlequiny też mam na koncie (jako nastolatka marzyłam o wielkiej
miłości ze śniadym JuanKarlosem hahaha).. Była i też „Saga
ludzi lodu” w ilości tomów chyba 15 (jak nie więcej).. Cóż, w
pierwszej pracy, jakoś trzeba było przetrwać nocne zmiany – i
czytało się wszystko co kto zostawiał w naszej centrali ;) :D
Był
etap horrorów, komedii romantycznych i dramatów. Jedyny gatunek
jaki jakoś mnie nie „ciągnie” to fantastyka. Sapkowski nie jest
dla mnie ;) Aaaa no i poradniki.. Zdecydowanie mnie nie porywają..
Szczególnie te „uczące życia” - w mojej ocenie - nie do
przebrnięcia ;)))))
Jak
już jesteśmy przy książkach. W jednej kwestii jestem trochę
dziwna. Choć lubię czytanie i to w formie tradycyjnej (nie
jestem posiadaczką czytnika i jakoś mi do niego nie spieszno), to
nie zbieram książek. Po pierwsze nie mam na nie miejsca (tak się
złożyło, że w moim domu regału brak), ale to akurat najmniej
istotny powód. Już minęły czasy, kiedy książkę czytałam
wielokrotnie. Literatura ma do zaoferowania tyle zarówno z
przeszłości jak i na bieżąco, że naprawdę nie sposób stanąć
przed dylematem „nie mam nic nowego do czytania”..
Tak śmiesznie do tego podchodzę, ale szkoda mi książki, jeśli miałaby się kurzyć na półce, wolę „podać dalej”.. Dlatego rzadko kupuję, częściej pożyczam.
Tak śmiesznie do tego podchodzę, ale szkoda mi książki, jeśli miałaby się kurzyć na półce, wolę „podać dalej”.. Dlatego rzadko kupuję, częściej pożyczam.
Podsumowując…Naprawdę lubię czytać i
trochę mi żal, że mój syn nie odziedziczył po mnie tej "sympatii" - On czytanie traktuje jak karę ;) Nie
lubi. Wiem, że zmuszanie Go do tego, przynosi odwrotny skutek… W
głębi duszy wierzę, że w końcu gdzieś tam „zaskoczy” i
pozwoli książkom wygrać tą nierówną walkę z grami
komputerowymi ;)
No!
Tak sobie pisemnie podumałam nad książkową sympatią ;) Przy
okazji zrobiłam rachunek sumienia (ojjjj) i stwierdziłam, że dawno
nic nie przeczytałam… Rózga się należy ;)
Chętnie
wysłucham Waszych rad, poleceń… Co fajnego teraz czytacie?
poniedziałek, 7 grudnia 2015
DYLEMATY MAMY I TATY - CZYLI JAK W (DZISIEJSZEJ) SZKOLE (PRZE)ŻYĆ...
Ostatnio
wrzuciłam screen mojej „zgody”…. Wrzuciłam na FB oraz
Instagram.. Przyznam szczerze, że był to impuls… Sama byłam TAK
zaskoczona i w zasadzie rozbawiona absurdem sytuacji – że musiałam
się z Wami podzielić…
niedziela, 15 listopada 2015
PARENTS TAG - czyli Mamą być ;)
Hejka :)
Ostatnio pytałam Was o czym chcielibyście poczytać - żadna propozycja nie padła ;) Ale Beatka z kanału ZwyklaNiezwykla wyszła mi naprzeciw i oTAGowała mnie :)
środa, 14 października 2015
SZYBKI PRE-WINTEROWY HAUL ZAKUPOWY :)
Uwielbiam haule zakupowe. Zawsze mnie
coś zainspiruje, ktoś „wysznupie” za mnie, dopatrzy... a ja
mogę tylko pobiec i kupić to samo ;)
Etykiety:
friends,
gadżety,
galeria,
h&m,
haul,
hm,
kik,
lifestyle,
moje życie,
niepełnosprawność,
shopping,
sinsey,
tiger,
to buy or not to buy,
zakupy
sobota, 10 października 2015
Z blogiem wśród zwierząt – Król Cipuś Pierwszy!
Tak wszędzie piszę, że lubię zwierzaki, że są dla mnie ważne…
no i maltretuję Was na Instagramie milionem fotek królisia… a na blogu o tym cicho-sza.
środa, 30 września 2015
sobota, 5 września 2015
niedziela, 23 sierpnia 2015
sobota, 8 sierpnia 2015
niedziela, 26 lipca 2015
piątek, 8 maja 2015
WYDARZENIE: ŚLĄSKA GALA LADY D. 2015
Śledzący mnie na Instagramie wiedzą,
że ostatnio miałam okazję uczestniczyć w Śląskiej Edycji
Konkursu Lady D....
Etykiety:
choroba,
codziennosc,
dzieje się,
gala,
impreza,
lady disabled,
ladyd,
lifestyle,
moje życie,
niepełnosprawność,
o mnie,
skolioza,
styl życia,
śląska,
true life,
wspominam
środa, 22 kwietnia 2015
poniedziałek, 6 kwietnia 2015
Subskrybuj:
Posty (Atom)





